Nie wiem jak Wy, ale ja już od dłuższego czasu ubóstwiam koty. Moje, mojej siostry, obce, domowe, wolno-żyjące, te z filmików na youtubie i z "kreskówek" typu Simon's cat :)
Co prawda od dziecka wychowywałam sie z psem, ale po jego śmierciu wdrapały się do mojego życia koty bezdomne...przychodziły systemtycznie z ogródka do domu i każdy jeden zostawał już na zawsze :)
To historia w dużym skrócie, ale przekaz jest jeden - kiedyś bałam się kotów, nie ufałam im, uważałam, że nie mogą być przyjacielem człowieka. Po obcowaniu z nimi - zmieniłam zdanie o 180 stopni i teraz na każdym kroku zastanawiam sie jak umilić czas moim Sierściuszkom :) A że nie mieszkamy już w domu tylko w mieszkaniu, więc im więcej gadżetów i kocich miejscówek tym lepiej.
A poniżej pomysły dla tych zwykłych kociarzy i dla tych totalnie zbzikowanych :D :D :D
 |
super stolik dla kota... już widzę moje dwa zalegające w nim podczas gdy ja robię coś na komputerze :) a jaka wygoda dla samego właściciela... wolne kolana, klawiatura również wolna...marzenie :) |
 |
takie coś muszą mieć w przyszłym mieszkaniu. koniecznie!!! i jak najwyżej sufitu :) |
 |
tak, tak, tak, idealna miejscówka do obserwacji..miauuu :) |
 |
Burger sofa ;) |
 |
zewnętrzny wybieg dla Panicza |
 |
Kot bibliotekarz :P |
J.
Sources:
news.domain.com.au,
moderncat.net, http://www.boredpanda.com,
dornob.com,
dezeen.com
Wow, te pomysły są świetne!
OdpowiedzUsuńSierściuszki też muszą mieć coś z życia ;)
OdpowiedzUsuńJa koty tylko lubie, jakośc ich nie ubustaiwam, ale jestem pod wrażeniem tych wszystkich pomysłów. Az żal nie miec kota , jak sie ma takie meble itp.:)
OdpowiedzUsuńpomysły niezłe :) Widać jak właściciele chcą im umilić życie.
UsuńOjej, mój kociak byłby wniebwzięty! Ja w sumie też bo miałabym święty spokój:)
OdpowiedzUsuńprawda? Podejrzewam, że na początku kota by prawie nie było ;)
UsuńWow.. genialne pomysły, ale trzeba się sporo wykosztować. Ja nie mam aż takiego fiksa na punkcie kotów, choć trzeba przyznać, że jest to fajne połączenie przyjemnego designu z funkcjonalnością.
OdpowiedzUsuńświetne te korytarze z białych półek...też szukamy z mężem takich fajnych rozwiązań dla kota...
OdpowiedzUsuńHa ha! Prawdziwy KotBurger!
OdpowiedzUsuńRzadko która kobieta nie lubi kotów;-)
OdpowiedzUsuńMoje kocury, Esme i Mordechaj, byłyby zachwycone mając tyle miejsc, w które mogłyby się wcisnąć. Przynajmniej nie zrzucałyby mi wszystkiego z szafek, bo na razie to właśnie po nich się wspinają. A ile miałyby miejsc, żeby się przed nami ukrywać!
OdpowiedzUsuńTyle, że na razie nie możemy sobie pozwolić na podobne rozwiązania, bo mamy małe, wynajmowane mieszkanko, ale kto wie, może w przyszłości?